Kostrzewa owcza

Trwała, wypuszcza z pnia liczne, cienkie, na stopę a najwyżej na półtorej stopy wysokie źdźbła, liście wąskie, szczecinowate, ostre, szorstkie. Rosnąc małymi kępkami, nie zadarnia ziemi dobrze, lecz pozostawia gołą ziemię pomiędzy pojedynczymi kępkami. Wiecha szczupła, drobna, krótka, prawie jednostronna, z drobnych ościstych kłosków złożona.

Kwitnie w Czerwcu. Rośnie najobficiej na pastwiskach suchych, pagórkach, na miejscach otwartych, na słońce wystawionych; można ją jednak znaleźć nieraz w lasach sosnowych, rzadko rosnących. Żywiołem jej są ziemie suche, ubogie, piaszczyste, nie znosi ziemi mokrej, kwaśnej. Na lepszej glebie nie opłaca się, lepiej zasiać tam inne lepsze trawy. Sama nazwa już wskazuje, że właściwą jest przede wszystkim na pastwisko dla owiec.

Dla niskiego wzrostu niezdatna jest do koszenia. Pomimo tego, że nie można jej zaliczyć do traw pierwszorzędnych, jest przecież bardzo cenną rośliną gospodarską, gdyż za pomocą niej można mieć jaki taki pożytek ze znacznych obszarów suchej ziemi piaszczystej, które dotąd często zupełnie odłogiem leżały.

Rodzi się na najlżejszym gruncie, daje pastwisko dla owiec, chociaż niezbyt bujne, jednak bardzo zdrowe i nigdy prawie nie chybiające. Chroni suchą, piaszczystą ziemię przed wypaleniem przez promienie słoneczne, okrywając ją wcześnie na wiosnę i późno w jesieni. Ma tę doskonałą własność, że przy największej nawet posuszy prawie nigdy nie ginie, po każdym deszczu na nowo wypuszcza i daje dla owiec paszę pożywną i smaczną. Lepiej zasiewać ją razem z innymi roślinami, gdyż uprawiana sama, nie zadarnia ziemi dobrze. Na uboższych ziemiach sieją ją zmieszaną z przelotem, śmiałkiem pogiętym, na nieco lepszych z koniczyną białą i grzebienicą pospolitą na czteroletnie pastwisko.

Ponieważ nasienie należy do trudno kiełkujących, dla tego w położeniu suchym sieją je często w życie ozimym w jesieni. Po sprzęcie żyta, w pierwszym roku, nie trzeba jej jeszcze spasać, gdyż owce wyrwałyby wiele młodych roślin z korzeniami, lecz dopiero w następnym roku, nie trzeba jej jeszcze spasać, gdyż owoce wyrwałyby wiele młodych roślin z korzeniami, lecz dopiero w następnym roku. Spasanie należy rozpoczynać wcześnie, w młodości bowiem chętnie bywa przez owce jedzona, w miarę zaś wzrostu twardnieje; odgryziona choćby jak najniżej, odrasta prędko. Można ją także używać na trawniki ogrodowe. Do mieszanek łąkowych z glebą piaszczystą dodaje się niewielką ilość jej nasienia. Mórg wydaje od 16 do 24 centnarów siana. Najwięcej paszy dostarcza dopiero w drugim i trzecim roku; zasiana w polu, najpóźniej w czwartym roku, powinna być zaorana.

Sprzęt nasienia przypada zwykle w końcu Czerwca; z morga sprząta się około 3 do 5 centnarów. Sprzęt nie jest trudny, nie trzeba tylko nasieniu pozwolić stać za długo na pniu, gdyż wtedy łatwo się wysypuje. Na mórg trzeba siać 34 funty nasienia 50-procentowego.